Zostawili po sobie ślad
Odkrycia dokonano w 2005 roku, w czasie remontu kamienicy komunalnej przy ulicy Piłsudskiego 141. Pod bluszczem, porastającym budynek, znajdowała się wisząca kapliczka domkowa. Ktoś zdjął ją ze ściany. Wystarczyłby moment i wylądowała by na stercie śmieci. Ale tak się nie stało.
Kapliczka trafiła w ręce pracowników ówczesnego Zarządu Mieniem Komunalnym Urzędu Miasta. Można by rzec - nic specjalnego. Ot, papierowy wizerunek Matki Boskiej oprawiony w ramki, jakich tysiące sprzedaje się nadal na targach wiejskich.
Ale to nie jest zwyczajna kapliczka. Odcisnęli na niej swój ślad żywi ludzie. Zostawili nam pamięć o sobie. I tę pamięć jesteśmy Im winni.
Napis na odwrocie brzmi:
“To Robił Antoni Kisieliński Przy ulicy /nieczytelne - przypisek mój/ No 59 w Roku Wielkiej Wojny w 1943 Panu //nieczytelne - przypisek mój/”
Kim był Antoni Kisieliński? Komu wykonał tę kapliczkę?
Dwa pytania. Na razie bez odpowiedzi.
Kapliczka została wyremontowana przez Urząd Miasta. Wróciła na swoje miejsce.

Tak wygląda kapliczka po odnowieniu.

Tak prezentuje sie na ścianie budynku.
A tak wygląda budynek przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego 141. Jest to budynek naprzeciwko byłej stacji kolejki Pustelnik II.Można przechodzić obok dziesiątki razy, i nie zauważyć tej kapliczki. Taki mały detal na ścianie. Ale kryje w sobie historię tego miejsca.
Antoni Widomski