Znak pomiarowy – znak czasu

004-01-03-aw.JPGJeszcze kilkanaście lat temu, jadąc przez Polskę, można było czasami natknąć się na widok smukłej wieży triangulacyjnej. Niekonserwowane rozleciały się ze starości lub zostały zdewastowane i znikły z krajobrazu. W technologiach satelitarnych wieże są zbędne. Stała taka wieża w Pustelniku II, na najwyższej wydmie w okolicy. Zwano ją, a właściwie całą górkę, „obserwatorem”. Idąc na grzyby, używało się określenia iść „na obserwator”. Wieża dawno zniknęła, spalona chyba dla zabawy. Stało się to, jeśli mnie pamięć nie myli, w połowie lat siedemdziesiątych. Miejsce gdzie stała wieża można jeszcze zobaczyć. Zniknęła też połowa wydmy. Zniszczona została przez cegielnię.

004-02-02-aw.jpg

Ale pozostał jeszcze, niedaleko miejsca gdzie stała wieża, znak pomiarowy. Stoi samotny w lesie. Postawiony przez Główny Urząd Pomiarów Kraju. Urząd ten został utworzony 30 marca 1945 r. Ówczesne władze Polski Ludowej wydały dekret o pomiarach kraju i organizacji miernictwa, w którym utworzono Główny Urząd Pomiarów Kraju przy Prezydium Rady Ministrów, stanowiący centralny organ do spraw geodezji. Urząd ten został zniesiony dekretem z 24 kwietnia 1952 r. o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej.

004-01-03-aw.JPG

Czy ten znak jest jeszcze wykorzystywany? Tego nie wiem. Może przeczyta to ktoś, kto zna się na tym?

Antoni Widomski

Komentarze: 2

  1. Geodeta pisze:

    Takie znaki są jak najbardziej jeszcze dziś wykorzystywane, oczywiście jeżeli w okolicy są robione pomiary geodezyjne. Punkty te mają dokładnie określone współrzędne (często również wysokość). Do dziś również podlegają ochronie prawnej, a znakami pomiarowymi opiekuje się starosta powiatu na terenie którego znajduje się znak. Niepokoi mnie jednak to, że punkt na fotografii stoi zupełnie wykopany, zwykle takie znaki wystają z ziemi najwyżej na kilkanaście centymetrów. Pod ziemią, pod tym widocznym słupem jeszcze powinien być tzw. znak podziemny (czasem dwa lub więcej), a w najbliższej okolicy dodatkowo powinny być również znaki poboczne (tzw. poboczniki), ale bez szczegółowych danych geodezyjnych raczej nie uda się ich odszukać.

  2. Antoni Widomski pisze:

    Ten znak po prostu stoi na powierzchni gruntu. To by znaczyło, że został przeniesiony. Może jak cegielnia dewastowała wydmę, na której stał „obserwator”, znak został wykopany przez koparkę i dla „zmylenia” przeniesiony poza teren odkrywki?

Zastrzeżenie
Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących – redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 49, generowano: 0,541s)