Zgadza się wszystko, oprócz kasy

ztmwiesci- W sposób arogancki władze Warszawy potraktowały mieszkańców Marek. Po naszej akcji zbierania podpisów pod pierwszą strefą biletową wszystko wskazywało na to, że tańsze bilety są w zasięgu ręki. Zmieniając warunki zgaszono nasz entuzjazm i nadzieję, że to możliwe – komentuje Sylwia Matusiak, powiatowa radna, współorganizatorka akcji „Marki w I strefie”

Niezmiennie nie ma przeciwwskazań, by włączyć Marki do I strefy biletowej, ale w ciągu kilku miesięcy koszty przedstawiane przez ZTM wzrosły niemal trzykrotnie.
Pomysł włączenia Marek do I strefy biletowej reaktywowali działacze mareckiego PiS-u w zeszłym roku. Pod petycją udało się zebrać ponad 2 tys. podpisów. Po początkowych nieporozumieniach, pozytywnie do tej inicjatywy odnieśli się wszyscy radni Rady Miasta Marki oraz burmistrz, który zabezpieczył w projekcie budżetu na 2012 r. 1 mln zł na ten cel.

Ze strony ZTM padły zapewnienia, że nie ma przeciwwskazań, z zastrzeżeniem, że potrzebne będą porozumienia z Radzyminem i Ząbkami ws. kosztów współfinansowanych linii autobusowych, a ostateczną decyzję o zmianie granic stref podejmuje Rada m. st. Warszawy. Według warunków ZTM-u z lipca 2011 r. poziom dofinansowania linii przez Marki miałby wzrosnąć z 40 do 60 proc., co przekładałoby się na wzrost kosztów o 780 tys. zł w skali roku. Jesienią ofertę potwierdził przedstawiciel ZTM podczas spotkania w Markach.
- Przyjmując budżet z kwotą dodatkowego miliona złotych na rzecz pierwszej strefy, Rada Miasta jednoznacznie dała sygnał zarówno władzom ZTM jak i mieszkańcom, że to istotna kwestia, traktowana poważnie przez samorząd – mówi Marcin Piotrowski, przewodniczący mareckiej rady.

Podbijamy stawkę
Nowy rok przyniósł jednak nagłą zmianę stanowiska ZTM. W styczniu do burmistrza i przewodniczącego RM wpłynęło pismo podpisane przez Leszka Rutę, dyrektora ZTM.
Powołując się na ?analizę pomiarów napełnień oraz kontroli biletowych na liniach podmiejskich obsługujących Marki?, dyrektor określił koszt wstąpienia Marek do I strefy na 2,135 mln zł. Utrzymanie sześciu stołecznych linii autobusowych kursujących na terenie Marek obciążałoby miejski budżet kwotą prawie 4,4 mln zł.
Marki miałyby pokryć 82 proc. kosztów utrzymania deficytowych linii, które w dużym stopniu przebiegają na terenie Warszawy i służą także mieszkańcom oraz gościom stolicy. Ciężko nazwać taką ofertę atrakcyjną.
- W sposób arogancki władze Warszawy potraktowały mieszkańców Marek. Po naszej akcji zbierania podpisów pod pierwszą strefą biletową wszystko wskazywało na to, że tańsze bilety są w zasięgu ręki. Zmieniając warunki zgaszono nasz entuzjazm i nadzieję, że to możliwe – komentuje Sylwia Matusiak, powiatowa radna, współorganizatorka akcji „Marki w I strefie”.

Więcej na łamach gazety Wieści Podwarszawskie

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 56, generowano: 0,549s)