Wywiad z prezesem Koła PZW nr 14 Marki – Wojciechem Szubierajskim

dsc06606Nazywam się Wojtek Szubierajski, mam 45 lat, posiadam trzy życiowe pasje: rodzina, wędkarstwo i ogrodnictwo. Jestem pracownikiem Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Skąd taka pasja jak wędkarstwo?
Wędkarstwem zaraził mnie mój Ojciec. Od kiedy pamiętam, zawsze w moim życiu przewijały się wędki, żyłki, kolorowe spławiki i mnóstwo ciekawych wędkarskich rzeczy. Najważniejsze były jednak ryby widziane oczami dziecka ? ogromne, przywożone przez ojca z kolejnych wypraw. Pamiętam do dziś opowieści o olbrzymim sandaczu z zakola Narwi czy o sumie, który po godzinnym holu zerwał żyłkę przy samej łódce. Wyrastając w takiej atmosferze trudno nie zostać wędkarzem.

Wiem, że swoją pasja zaraziłeś syna, który odnosi sukcesy w sporcie wyczynowym.
Podobnie jak mój Ojciec mnie, ja też zaraziłem syna wędkarstwem. Marcin wkraczał w wędkarski świat w czasie kiedy często startowałem w zawodach, stąd dla niego wędkarstwo to bardziej sport niż rekreacja. Kiedy jechał na swoje pierwsze zawody -  z wrażenia całą noc czuwał żeby nie zaspać. Obecnie jest w Kadrze Juniorów Okręgu Mazowieckiego w spławiku. Zawody wędkarskie stały się jego podstawową pasją. Z humorem można powiedzieć, że życie toczy się od zawodów do zawodów.

Dlaczego zdecydowałeś się na podjęcie funkcji Prezesa Koła?
To że zostałem prezesem wynikło może trochę z mojej zasady, że jak chcesz mieć coś dobrze zrobione, zrób to sam i nie czekaj na gotowe. Tak poważnie -  w Kole działam od początku lat dziewięćdziesiątych. Najpierw byłem Komendantem SSR, potem zajmowałem się sportem w Kole, później była praca w Komisji Rewizyjnej a obecnie drugą kadencję jestem Prezesem. Normalna kolej rzeczy: chcesz zrobić coś pożytecznego ludzie to zobaczą i docenią. Ja poprzez wybór na drugą kadencję już chyba jestem doceniony.

Proszę przybliżyć historię mareckiego Koła.
W październiku 1973 roku, na wniosek sekcji wędkarskiej działającej na terenie Spółdzielni Pracy ?Premed?, powstał komitet założycielski Koła wędkarskiego w Markach. Grupa mareckich wędkarzy postanowiła odłączyć od koła Radzymin i powołać koło w Markach. Z początkiem roku 1974 roku, decyzją Okręgu Warszawskiego powołano Koło PZW nr 14 Marki. Początkowo Koło liczyło 300 wędkarzy, obecnie jest nas ponad 2000.

Podsumowanie poprzedniej kadencji?
Największym sukcesem minionej kadencji jest podwojenie liczby członków Koła. W 2005 roku było nas 946 a obecnie mamy 2049 członków. To wzrost o ponad 1100 osób i ósme miejsce pod względem ilości członków w Okręgu Mazowieckim. Wraz ze wzrostem liczby Członków zwiększyły się możliwości finansowe Koła. Umożliwiło to zwiększenie rodzaju i liczby zawodów a także uatrakcyjnienie nagród. Poza stałymi zawodami rozgrywanymi od lat, do kalendarza imprez weszły Morskie Mistrzostwa Koła, Nocny Maraton Wędkarski i spinningowy Puchar Koła  z bardzo atrakcyjnymi nagrodami fundowanymi przez Koło i Sponsorów. Bardzo ważne miejsce wśród imprez kołowych zajmuje Rodzinny Festyn Wędkarski dla dzieci i młodzieży. W ubiegłym roku gościliśmy osiemdziesięcioro dzieci. Na początku 2008 roku powołano Kadrę Koła reprezentującą nas na wszystkich zawodach powiatowych i okręgowych. Mamy dwóch zawodników w Kadrze Okręgu. Członkami naszego Koła zostali wędkarze z Klubu wędkarstwa morskiego ?Dzikun? Utrzymujemy doskonałą współpracę z Władzami Miasta, organizujemy sponsorowane zawody o Puchar Burmistrza i Puchar Rady Miasta, współdziałamy przy opiece i sprzątaniu wód w obrębie miasta. Koło zawsze czynnie włącza się we wszystkie przedsięwzięcia służące ekologii i ochronie wód. Organizujemy dni Sprzątania Świata, a także konkurs plastyczny o tematyce ekologicznej dla dzieci.

Jakie są cele i priorytety na bieżącą kadencję?
Powiem bardzo krótko – utrzymać to co mamy. Może dodatkowo przydałaby się nowa siedziba, bo w naszej obecnej ciężko się pomieścić.

Wędkarstwo to nie tylko łowienie ryb, w swoim statucie posiada także zapisy dotyczące ochrony środowiska w jaki sposób koło stosuje do tych zapisów?
O kilku aspektach ochrony środowiska powiedziałem wcześniej, wspomnę tylko jeszcze o intensywnych działaniach naszej kołowej Straży Rybackiej, która bierze czynny udział w kontrolach nad wodami i to nie tylko pod kątem rybackim, ale i ekologicznym.

Znaczenie Członków i Zarządu w funkcjonowaniu Koła.
Patrząc na podsumowanie kadencji widać, że sporo nam się udało, nie było by tego, gdyby nie członkowie Koła. Nasze działania oparte są na podziale zadań. Jeden zajmuje się spinningiem, drugi morzem, trzeci spławikiem. Są ludzie odpowiedzialni za sprawy techniczne i za przygotowanie zawodów, mamy swojego rzecznika a nawet kucharza. Dzięki temu, że każdy deklaruje co chce robić i co umie najlepiej, nie mamy problemu z organizacją żadnego przedsięwzięcia w Kole. Chciałbym tu podziękować wszystkim z Zarządu Koła i tym którzy z nami pracują, za ciężką pracę – bez Was nie byłoby tego co osiągnęliśmy. Nie muszę nikogo wymieniać z imienia, Członkowie naszego Koła wiedzą komu dziękuję.

Ilu członków liczy mareckie Koło i jaki ma zasięg?
Jak już mówiłem -  na koniec 2008 roku liczyliśmy 2049 członków. Zasięg to Marki i szeroko pojęte okolice, dużo członków mamy z Warszawy, gdzie ludzie mają dość anonimowości dużych kół -  gdzie przychodzą tylko opłacić kartę. U nas w mieście o wędkarzach się mówi. Grupa 2000 ludzi w 25000 społeczności robi wrażenie.

Czy wędkarz  ma jakieś korzyści płynące z przynależności do Koła, jeśli tak to jakie?
Nasze Koło organizuje w roku 14 imprez i zawodów ogólnodostępnych dla Członków Koła, z bardzo atrakcyjnymi nagrodami dla zwycięzców.
Dodatkowo, na miejscu każdy z członków może szybko i sprawnie dokonać wszelkich opłat związanych z uzyskaniem pozwolenia na wędkowanie. Jednak najważniejszą korzyścią jaką odnoszą nasi członkowie jest wspaniała koleżeńska atmosfera panująca tak podczas spotkań w Kole jaki na zawodach. Koło skupia ludzi połączonych wspólna pasją, co daje możliwość wymiany doświadczeń i poglądów oraz zacieśnia serdecznych więzów koleżeńskich.

Koło nie ma osobowości prawnej, zatem jak Zarząd radzi sobie z finansami na jakąkolwiek działalność?
Na finanse Koła składa się odpis na działalność z okręgu i datki rzeczowe od sponsorów. Mówiąc w uproszczeniu – za każdym Członkiem PZW idzie część  pieniędzy z jego składek. Duże i dobrze działające Koło to większe pieniądze na działalność. Drugim źródłem wspomagania Koła jest sponsoring. Przykładem u nas jest Puchar Burmistrza i Puchar Rady Miasta – zawody w 100% finansowane przez Miasto. Festyn dla Dzieci i Młodzieży organizowany jest ze środków Koła, funduszy miasta oraz jest sponsorowany przez kilka firm i osób prywatnych

Działasz prężnie i robisz wiele dla promocji wędkarstwa np. sędziowanie zawodów o randze ogólnopolskiej. Jak znajdujesz na to czas?

Trochę trudno przeliczać moje działania na czas. Dzięki wyrozumiałości żony i dzieci jestem około 40 dni w roku na zawodach jako sędzia lub organizator. Na prywatne wędkowanie prawie nie starcza czasu. Podśmiewają się ze mnie w rodzinie, że niepotrzebnie opłacam kartę wędkarską. W 2008 roku wędkowałem tylko 3 razy. Mój rejestr połowów wyglądał na nieprawdziwy.

Czy wędkarstwo może być sportem rodzinnym?
Sportem rodzinnym niekoniecznie, natomiast rekreacją na pewno. Sport wędkarski traktowany jako wyczyn jest chyba, jak i inne sporty wyczynowe, przeznaczony dla ograniczonej grupy ludzi, natomiast wędkowanie jako rekreację bardzo polecam. Wspólne, rodzinne wyjazdy nad wodę to na pewno godny polecenia sposób spędzania wolnego czasu.

Co można zrobić żeby wędkarstwo nie kojarzyło nudnym zajęciem np. z panem, który godzinami wpatruje się w spławik?
Powiem jeszcze inaczej – do niedawna wędkarstwo kojarzono niestety z podpitym jegomościem, w brudnych ciuchach i gumofilcach. Siedzenie godzinami przy spławiku traktowano jako dziwactwo,  mniejszego kalibru. Niestety ten wizerunek trudno zmienić. Ci którzy mają bezpośredni kontakt z wędkarstwem, wiedzą, że nastąpiły znaczące zmiany i ten stereotypowy obraz to raczej tylko anegdoty. Sport wędkarski i wędkarstwo w ogóle, ze względu na specyfikę, nie trafi na stadiony czy na pierwsze strony gazet, a tylko tak można by szybko zmienić ten negatywny postrzeganie. Na szczęście idzie na lepsze i wiele osób pracuje nad tym, żeby pokazać jak wygląda nowoczesne wędkarstwo.

dop. red.
kol. Wojciech Szubierajski jako Wice Prezes ds. sportu i młodzieży w Mazowieckim Okregu PZW reprezentował Okręg Mazowiecki na XXIX Krajowym Zjeździe Delegatów Polskiego Związku Wędkarskiego.

Wysłuchał:
Mariusz Sosnowski
Rzecznik Koła PZW nr 14 Marki

Galeria

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 49, generowano: 0,584s)