Marecki Ośrodek Kultury

Marecki Ośrodek Kultury
im. Tadeusza Lużyńskiego

ul. Fabryczna 2, 05-270 Marki
22 781-14-06, mokmarki@mokmarki.pl

Relacja z wernisażu wystawy „ZAPOMNIANY ŚWIAT KOLEJKI MARECKIEJ” 2014

Z okazji czterdziestolecia likwidacji Mareckiej Kolei Dojazdowej, w niedzielę, 19 października 2014 roku odbyła się w Markach niecodzienna uroczystość, składająca się z dwóch części: pierwszej, plenerowej organizowanej przez Dział Promocji Urzędu Miasta Marki, którego naczelnikiem jest Małgorzata Czerwińska oraz drugiej, odbywającej się w gościnnych progach Mareckiego Ośrodka Kultury im. Tadeusza Lużyńskiego.
O godzinie 16:00 na skwerze „Żołnierzy Wyklętych” przy Urzędzie Miasta Marki odbyło się uroczyste odsłonięcie nowych tablic historycznych obok „ciuchci” czyli autentycznego parowozu, który już od czterech lat na tym miejscu jest żywym świadectwem historii Marek. Autorem i projektantem tablic jest pan Marek Mańk ze Stowarzyszenia Marki-Pustelnik-Struga. Głos zabrał zarówno Burmistrz Miasta Marki Janusz Werczyński, który odwołał się do osobistych wspomnień starszych pokoleń markowiaków, jak i prezes Stowarzyszenia Marki-Pustelnik-Struga, znany marecki historyk Zbigniew Paciorek, bazujący w swej wypowiedzi na materiałach historycznych. Opowieść Zbigniewa Paciorka o kolejce przeplatała się z występem „Kapeli z Targówka” grającej folklor warszawski oraz piosenki retro powstałe w okresie międzywojennym i powojennym zeszłego wieku. Pogoda i humory dopisywały, a dzieci cieszyły się również z baloników i słodkości.
O 17:00, a właściwie o 17:15, tak aby wszyscy goście zdążyli swobodnie przejść, w Galerii Mareckiego Ośrodka Kultury im. Tadeusza Lużyńskiego odbył się wernisaż wystawy autorstwa Zbigniewa Paciorka, przy współpracy Hanny Klimeckiej, pt. ?Zapomniany świat kolejki mareckiej?. Pochodząca z 2004 roku ekspozycja zyskała nową oprawę i aranżację, a komisarzem obecnej edycji jest artysta plastyk Luiza Wojciechowska-Konopka. Otwarciu wystawy towarzyszyła szalenie ciekawa prezentacja multimedialna pt. „Kolej Marecka i inne kolejki dojazdowe” mgr inż. komunikacji August(yn)a Dobieckiego a także pokaz archiwalnego filmu „Ciuchcia”.
Artysta plastyk Luiza Wojciechowska-Konopka w imieniu Dyrektor MOK Krystyny Klimeckiej i swoim serdecznie powitała licznie zgromadzoną marecką publiczność, w tym włodarzy naszego miasta. Wyraziła radość, że mimo upływu czasu pamięć o kolejce jest wciąż żywa, a także podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do przygotowania dzisiejszej uroczystości. Na wystawie, zaprezentowanej w dużej sali naszej Galerii, ukazano 21 plansz przedstawiających fotografie „z życia” Mareckiej Kolei Dojazdowej, stare bilety, rozkłady i inne podobne pamiątki. Jedno z najciekawszych zdjęć przedstawia procesję z okazji uroczystości Bożego Ciała wędrującą wzdłuż pociągu, w tle widać MOK. Również wielu ludzi uwiecznionych na tych fotografiach można rozpoznać jako dawnych lub wciąż obecnych mieszkańców Marek. Wiemy na pewno, że wśród gości była córka przedstawionego na zdjęciach konduktora.
August(yn) Dobiecki to urodzony gawędziarz, a jego fascynujące opowieści przykuwają uwagę słuchaczy. W swoim wystąpieniu przedstawił zarówno Marecką Kolej Dojazdową, jak i wszystkie jej „koleżanki”: Jabłonowską Kolej Dojazdową, Grójecką Kolej Dojazdową, Wilanowską Kolej Dojazdową oraz Elektryczną Kolej Dojazdową (dzisiaj WKD). Spośród tych pięciu przetrwała tylko ostatnia. W Polsce, niestety, kolejki budowano przy drogach – nie mogły przetrwać (nawet jako atrakcja turystyczna), przegrały z potrzebą poszerzania ulic. Budowa kolejek na przełomie XIX i XX wieku angażowała umysły wielu ludzi – arystokrację, przedsiębiorców, inżynierów a nawet duchownych (np. cadyka). Kolejki stopniowo rozbudowywano i modernizowano, a swój rozkwit osiągnęły w dwudziestoleciu międzywojennym. W czasie okupacji hitlerowskiej kolejarze współpracowali z ruchem oporu i pomagali ludności cywilnej w znoszeniu trudów wojny (np. ostrzeganie przed kontrolą żandarmów i zatrzymywanie pociągu w polu, tak aby szmuglerzy zdążyli uciec). Kolejki stanowiły zaś w owym czasie kanał, którym płynęły wszelkie dobra szerokim, acz nielegalnym strumieniem. Wystarczy przypomnieć piosenkę: „Na dworze jest mrok, w pociągu jest tłok, zaczyna się więc sielanka (…) spod serca kap, kap, słonina i schab (…) teraz jest wojna i kto handluje ten żyje”. Po wojnie szybko wznowiły działalność, by wozić mieszkańców zmasakrowanej stolicy. Ale już w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zaczęły je wypierać inne formy transportu. Kolejki jechały długo i powoli. Ostania z kolejek parowych poddała się dopiero w 1991 roku. Pozostała tylko kolejka elektryczna do Grodziska Mazowieckiego, obsługiwana przez nowoczesne szynobusy. Niby postęp, a jednak trochę żal?
Ostatnim akcentem części oficjalnej była prezentacja archiwalnego filmu „Ciuchcia” nakręconego z okazji zamknięcia kolejki przed czterdziestu laty. Film kończy „teledysk” zespołu Skaldowie nakręcony w 1972 roku w mareckiej kolejce. Po filmie nastąpił czas rozmów i wspomnień przy słodkim poczęstunku. A nasze spotkanie też już przeszło do historii… Przypominają je zdjęcia, teksty i piękne wpisy do kroniki Mareckiego Ośrodka Kultury.

Komisarz wystawy
Luiza Wojciechowska-Konopka

Zobacz stronę wystawy

Galeria

Komentarze: 1

  1. Darek z Marek pisze:

    byłem,widziałem :) dla rodowitych Markowiaków to była niezapomniana uroczystość. p.s miałem 2 lata jak zlikwidowali kolejkę

Zastrzeżenie
Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących – redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 51, generowano: 0,567s)