Powiat prorodzinny

Z inicjatywy Sylwii Matusiak i Marty Rajchert, radnych Prawa i Sprawiedliwości, na ostatniej sesji rady powiatu zobligowano zarząd do stworzenia powiatowego programu polityki prorodzinnej. Mam nadzieję, że uda się zaangażować w tworzenie programu jak najszersze grono fachowców, ale także mieszkańców powiatu wołomińskiego, organizacje pozarządowe działające na rzecz rodziny, że włączą się pozostałe samorządy naszego powiatu i razem będziemy dobrym przykładem, jak można dbać o polską rodzinę.

Z inicjatywy Sylwii Matusiak i Marty Rajchert, radnych Prawa i Sprawiedliwości, na ostatniej sesji rady powiatu zobligowano zarząd do stworzenia powiatowego programu polityki prorodzinnej. Opracowany przez starostwo wołomińskie program będzie zawierać zasady wsparcia rodzin, szczególnie wielodzietnych. Starosta Piotr Uściński bardzo przychylnie przyjął ten wniosek, dziękował pomysłodawczyniom i mocno poparł taką prorodzinną inicjatywę. Po krótkiej dyskusji radni jednogłośnie przyjęli uchwałę.

Skąd wziął się pomysł wspierania rodzin?

Sylwia Matusiak: Polska rodzina przeżywa dziś kryzys. I to na wielu płaszczyznach, a jedną z konsekwencji jest brak zastępowalności pokoleń. Od wielu lat mamy w Polsce ujemny przyrost naturalny. Zdaniem demografów, ta tendencja będzie się utrzymywać. Dodatkowo należy pamiętać o emigracji rodzin z dziećmi, a przede wszystkim młodych ludzi. Nie od dziś wiadomo, że w krótkim czasie staniemy się jednym z najstarszych wiekowo narodów w Europie. Efektem takiej polityki dzisiejszego rządu PO ? gdzie zamiast budować program prorodzinny np. podwyższa się wiek emerytalny do 67 lat ? będą katastrofalne skutki dla rodzin. Ten problem nie dotyczy tylko rodzin z dziećmi ? jak myślą niektórzy ? ale także osób samotnych czy też rodzin bezdzietnych. Jeśli go nie rozwiążemy teraz, w przyszłości wszyscy będą mieli gorzej.

Marta Rajchert: Czas na alarm, czas na wzięcie ważnej sprawy w swoje ręce. Bo choć naukowcy podkreślają, że bez rozwiązań prorodzinnych wprowadzonych przez państwo sytuacja spadającej dzietności się nie zmieni, to mimo to państwo czeka z założonymi rękami. Rząd PO wydaje miliardy na kosztowne i nie zawsze potrzebne rzeczy, a czasami potrzeba tak niewiele, by pomóc rodzinom. My nie chcemy czekać, dlatego w powiecie wołomińskim powstanie ten program. Cieszę się, że starosta Piotr Uściński tak entuzjastycznie do tego podszedł, choć wie, że zarówno jego jak i pracowników starostwa czeka dużo pracy przy tworzeniu programu. Wierzę, że znajdą się tam ciekawe, pożyteczne i skuteczne prorodzinne rozwiązania i pomysły.

Mimo najlepszych chęci, ale co można zmienić powiatowym programem, skoro ? same Panie to podkreślacie ? sprawa jest w gestii polityki ogólnopolskiej.

Sylwia Matusiak: Skoro rząd nic nie robi w tym zakresie, to samorządy muszą zacząć działać. Tu żyjemy, tu dorastają nasze dzieci. Jeśli nie wesprzemy rodzin mieszkających na terenie naszego powiatu, to dzieci będzie coraz mniej. A to przekłada się również na samorząd. Oczywiste jest to, że w dalszej perspektywie czeka nas np. zamykanie szkół, bo po prostu nie będzie uczniów. Ostatnie lata zostały zmarnowane przez państwo, nie zrobiono nic lub zbyt mało w tym zakresie. Dlatego najwyższy czas abyśmy zaczęli działać na poziomie powiatu i wprowadzili narzędzia, które zatrzymają ten zły proces.

Marta Rajchert: Uchwałą rady powiatu chcemy zwrócić szczególną uwagę na rodzinę, a zwłaszcza na rodziny wielodzietne, na to, że rodzinom coraz trudniej żyć. Wiemy, jak wiele młodych małżeństw nie decyduje się na potomstwo. To ogólnie dostępna wiedza. I wiemy też, że rząd mimo tej samej wiedzy nie zachęca do zwiększenia dzietności rodzin, a wręcz przeciwnie. To przecież zadaniem władz państwa powinno być podejmowanie działań w kierunku zahamowania spadku liczby zawieranych małżeństw, wdrożenia systemu wspierania budownictwa mieszkaniowego, wprowadzenia rozwiązań prorodzinnych w ustawach podatkowych, wspierania rodziców w wychowywaniu dzieci. Nie wiem, dlaczego rząd tego nie robi. W takiej sytuacji samorząd powiatu wołomińskiego nie może przejść obojętnie obok tej sprawy i w miarę swoich możliwości wypracować narzędzia, za pomocą których będzie wspierać rodziny, szczególnie wielodzietne.

Czy są jakieś liczby, które potwierdzają to co Pani mówi? Liczby najbardziej przemawiają do wyobraźni.

Marta Rajchert: Według danych GUS, podanych przez Dziennik Gazeta Prawna z 23 mają 2012 r., liczba mieszkańców Polski zmaleje w 2035 r. co najmniej o 2,2 miliona. Spadek liczby ludności, niż demograficzny, to jak napisała Gazeta Prawna ?śmierć dla gmin?, bo oznacza spadek wpływów dla samorządów, konieczność zamykania szkół, utrzymywanie infrastruktury przez mniejszą liczbę mieszkańców. Według oficjalnych statystyk co trzecie polskie dziecko żyje poniżej lub blisko ustawowego progu ubóstwa. I nie jest to wynikiem niezaradności rodziców, ale tak skonstruowanego systemu podatkowego, który zmusza rodziców do oddawania państwu większości zarobionych pieniędzy (podatek dochodowy PIT, czy VAT jeden z najwyższych w Europie).

Czy Pani podziela pogląd, że na dzień dzisiejszy rodzina to nasza racja stanu i nie powinno to mieć nic wspólnego z polityką?

Sylwia Matusiak: Nie od dziś wiadomo, że inwestycja w dzieci, to inwestycja w naszą starość, która przynosi wymierne efekty. Najtrudniejszą sytuację mają rodziny z trojgiem i więcej dzieci, ponieważ ponoszą większy wysiłek finansowy związany z kosztami ich utrzymania. Sama mam dwójkę dzieci i znam doskonale te problemy. Jest coraz trudniej, cały czas rosną koszty podstawowych produktów codziennego użytku, podwyższa się VAT na ubranka i na wiele innych rzeczy. Rząd absolutnie nie pomaga, nie liczą się dla niego finanse poszczególnych rodzin, tylko cały budżet. A przecież, aby zachęcić do macierzyństwa, do ojcostwa, może trzeba właśnie wprowadzić ulgi finansowe dla rodzin, np. wspólne rozliczenia roczne podatku PIT nie tylko z małżonkiem, ale też z dziećmi. I żeby było jasne ? odpowiedzialne rodziny tych zaoszczędzonych pieniędzy nie przetracą, tylko przeznaczą je np. na dodatkową edukację, wykorzystają z pożytkiem dla dzieci.

Czy jako inicjatorki, macie już Panie propozycje do programu polityki prorodzinnej? Jaki jest cel tego programu?

Celem programu ma być stworzenie takich warunków dla rodzin, które będą im rekompensowały wysiłek związany z wychowaniem dzieci. Ten program ma na celu rozwój rodziny (bez względu na jej status materialny) poprzez różnego rodzaju świadczenia i ulgi. Już np. obowiązuje wynegocjowany ostatnio przez starostę Uścińskiego ?Wspólny Bilet?. Teraz należy upowszechnić Karty Dużych Rodzin, ułatwiające rodzinom wielodzietnym korzystanie z publicznej komunikacji, sportu i dóbr kultury. Należy również wzmacniać organizacje wspierające rodziny. Ostatnio czytałam, że w Anglii Polki urodziły najwięcej dzieci ze wszystkich mniejszości na Wyspach (prawie 20 tys.) i wyprzedziły Pakistanki, które do tej pory zajmowały pierwsze miejsce. To pokazuje, że jeżeli stworzy się odpowiednie warunki, to Polki chętnie rodzą dzieci. A to, bez dwóch zdań, przekłada się na naszą wspólną przyszłość.

A jakie nadzieje Pani wiąże z programem?

Mam nadzieję, że uda się zaangażować w tworzenie programu jak najszersze grono fachowców, ale także mieszkańców powiatu wołomińskiego, organizacje pozarządowe działające na rzecz rodziny, że włączą się pozostałe samorządy naszego powiatu i razem będziemy dobrym przykładem, jak można dbać o polską rodzinę. I może ten dobry przykład z powiatu wołomińskiego pójdzie dalej, do kolejnych samorządów, a w efekcie ? niedługo będzie nas więcej.

Dziękuję za rozmowę

Agata Bochenek

Więcej w „mojej Gazecie Regionalnej”

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 61, generowano: 0,529s)