Kwiecień w OSP

Marzec upłynął pod znakiem traw.

 Kwiecień był już nieco spokojniejszy, choć również dał nam się mocno we znaki.

Zobaczmy zatem, jak wyglądał kolejny miesiąc  w Ochotniczej Straży Pożarnej w Markach.

 

 

Po spokojnych Świętach Wielkanocnych nadszedł czas pracy. 8 kwietnia, 30 minut po północy, zostaliśmy wezwani do pożaru samochodu przy ul. Kościuszki. Pojazd spłonął doszczętnie, a uszkodzeniu uległy niestety również dwa sąsiednie samochody.

9 kwietnia ruszyliśmy gasić trawy przy ul. Wroniej. Przed 16 paliło się tam ok 400 m2 nieużytków i krzaków.

10 kwietnia, w samo południe, udaliśmy się do pożaru traw przy ul. Przeskok (między ul. Ciurlionisa i Grunwaldzką), gdzie ogień szalał na obszarze ok 1500 m2. W działaniach wsparł nas zastęp GLBm 681[M]90 z JRG* w Wołominie. Tuż po powrocie do koszar i zatankowaniu, ok godz. 13:00 zostaliśmy skierowani do pożaru traw przy ul. Kościuszki, gdzie ponownie spotkaliśmy się z zastępem z Wołomina.

11 kwietnia, krótko po 16:30 zostaliśmy zadysponowani do pożaru traw przy ul. Wspólnej. Po dotarciu na miejsce, okazało się, że płoną nieużytki w rejonie zbiornika „Konne”. W tym zdarzeniu zadebiutował także nasz nowy nabytek, Mercedes 687[M]37*.

12 kwietnia był pierwszym dniem pożarów poszycia leśnego w tym miesiącu. O godz. 20 udaliśmy się w okolice wylotu z Marek w kierunku Warszawy, przed obiektem Konsorcjum Stali, gdzie paliło się ok 150 m2 poszycia.

13 kwietnia, po godz. 14 zajęliśmy się usunięciem powalonego przez silny wiatr drzewa przy ul. Kasztanowej.

18 kwietnia udaliśmy się na zabezpieczenie imprezy terenowej z okazji Święta Hufca Praga Północ, gdzie ok 300 zuchów, harcerzy i instruktorów mogło zapoznać się z naszym wyposażeniem i dowiedzieć się więcej na temat specyfiki naszej służby.

19 kwietnia kolejni druhowie z naszej jednostki ukończyli pomyślnie Kurs Kierowców-Konserwatorów Sprzętu Ratowniczego OSP. Gratulujemy!

Już dzień później, 20 kwietnia, przed godz. 14 zostaliśmy wezwani do dużego pożaru poszycia leśnego w sąsiedniej Nadmie, gdzie łącznie 11 jednostek Straży Pożarnej walczyło z ogniem.

22 kwietnia, ok 14:00 zostaliśmy zadysponowani do pożaru poszycia leśnego przy ul. Spacerowej, gdzie ok 150 m2 uległo ponownemu rozgorzeniu po wcześniejszym pożarze. Zaś po godzinie 17:00 udaliśmy się do wypadku drogowego na drodze 631. Niestety, w wyniku zderzenia samochodu osobowego z drzewem, śmierć poniósł kierowca pojazdu.

24 kwietnia rozpoczął się nasz leśny maraton. O godzinie 01:38, gdy większość mieszkańców spokojnie spała, nasz zastęp udał się do pożaru poszycia leśnego w rejonie ulic Grunwaldzkiej i Okólnej, gdzie ogniem objęte było ok 1 ha obszaru leśnego. Ok godz. 6 dokonaliśmy podmiany, kilkoro z naszych druhów ruszyło do domów po szybki prysznic i do pracy. Zastęp skończył przelewanie terenu ok 9:30, by złapać choć trochę oddechu..

O godz. 11:45 udaliśmy się ponownie do pożaru poszycia leśnego, jednak tym razem w okolice ul. Cmentarnej, gdzie sucha ściółka powodowała szybkie rozprzestrzenienie się ognia. W tej akcji udział brało 11 jednostek Straży Pożarnej, w tym cysterna z wodą, a działania zostały zakończone po 9 godzinach.

Około 21, wracając do remizy, na tyłach Szkoły Podstawowej nr 4 nasi strażacy zauważyli grupę małoletnich podpalających trawy i trzciny pokrywające skarpę. Zostały podjęte natychmiastowe działania gaśnicze, a małoletni przekazani patrolowi Policji.

Po przeczyszczeniu sprzętu i przygotowaniu do ponownego wyjazdu, po niemal 18 godzinach akcji, przyszedł czas na szybki sen. 25 kwietnia, o 8:40 ponownie zawyła strażacka syrena. Udaliśmy się w rejon wczorajszych działań przy ul. Cmentarnej, gdzie doszło miejscami do ponownego rozgorzenia ściółki leśnej. Po kilku minutach i oszacowaniu sytuacji, na miejscu zjawiło się łącznie 6 jednostek straży i przystąpiliśmy do przelewania pogorzeliska.

O godz. 14:00, podczas kończenia prac leśnych, jeden z naszych zastępów został przedysponowany do kolizji drogowej na drodze 631, gdzie uszkodzeniu uległy dwa pojazdy osobowe. Po zabezpieczeniu miejsca i zneutralizowaniu plam oleju, ok godz. 15 wróciliśmy do koszar.

26 kwietnia, po godz. 17 zostaliśmy jeszcze raz wezwani w znajomy nam rejon lasu, do pojedynczych zarzewi ognia, zauważonych przez spacerowiczów.

Tu należy się chwila wyjaśnienia. Ściółka leśna jest dość grubą warstwą. Ogień potrafi zagnieździć się głęboko w jej przekroju, gdzie woda nie dotrze. Po kilku godzinach, pod wpływem podmuchów wiatru, iskra może się rozprzestrzenić i powodować ponowne pojawienie się dymu, a nawet ognia. Dodatkowo, pod wpływem pożaru, rośnie temperatura samej ściółki, drzew i ziemi i może się utrzymać nawet do kilku godzin po zgaszeniu i przelaniu wodą.

Zaledwie pół godziny po powrocie do koszar, zostaliśmy wezwani do kolejnego rozgorzenia w rejonie ulic Grunwaldzkiej i Okólnej. Jak widać po osi czasu, tutaj potrzeba było ponad doby, by ponownie ujrzeć zalążki dymu i ognia.

28 kwietnia o 13:40 PSK* zadysponowało nasz zastęp do wypadku drogowego na drodze 631, gdzie udział brały 4 samochody osobowe. W czasie, gdy zastęp 687[M]37 zabezpieczał jeszcze wraki i rozlane płyny, ok 16:50 zastęp 678[M]36 został wysłany do pożaru poszycia w rejon ul. Grunwaldzkiej i Okólnej. Tym samym, po raz drugi w krótkim odstępie czasu, nasza jednostka prowadziła dwa różne rodzaje działań w dwóch różnych miejscach naszego miasta.
Docierając na miejsce spodziewaliśmy się ponownego rozgorzenia gaszonego wcześniej terenu. Jakieś było nasze zdziwienie, gdy po dotarciu okazało się, że?. pali się ściółka na terenie oddzielonym drogą leśną od poprzedniego miejsca naszych interwencji. Czyżby iskry pokonały dróżkę o szerokości ok 2 metrów pokrytą piachem? Skoro w środku nocy może zapalić się las, to czemu i to nie mogłoby się zdarzyć. Po przelaniu ok 100 m2 dokonaliśmy jeszcze sprawdzenia rejonu wcześniejszych działań, gdzie znaleźliśmy 3 zarzewia ognia, które zostały dokładnie przelane.

30 kwietnia o 18:30 zostaliśmy wysłani do pożaru śmieci i trawy na wale rzeki Długiej w rejonie ulicy Lisa-Kuli. Jak się okazało, jeden z mieszkańców wymyślił tańszy sposób na pozbycie się odpadów. Choć podsumowując działania, oszczędności okazały się bardzo nikłe.. W czasie powrotu do remizy zostaliśmy zadysponowani do pożaru kontenera na odpadki na terenie cmentarza przy ul. Bandurskiego. Ok 19:40 powróciliśmy do koszar.
Prosimy wyrzucających znicze do kontenerów o sprawdzenie, czy na pewno zgasły.

Jak widać z powyższego, kwiecień okazał się równie pracowitym miesiącem, co marzec. A oprócz wspomnianych wyżej działań, kilkoro z naszych członków pełniło Wartę Honorową przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę oraz odwiedziliśmy Przedszkole Miejskie nr 3 i rozpoczęliśmy przygotowania do obchodów Dnia Strażaka a także naszej uroczystości wręczenia nowego sztandaru, o czym już wkrótce!

 

Zachęcamy do śledzenia wydarzeń z życia jednostki na portalu Facebook oraz Strefie Druha  (osp.com.pl).

 

*słowniczek:

PSK – Powiatowe Stanowisko Kierowania – dyspozytorzy sił i środków, którzy odbierają zgłoszenia z numerów 998 i 112

687[M]36; 687[M]37 – numery operacyjne samochodów ratowniczo-gaśniczych OSP Marki

GBARt – rodzaj samochodu ratowniczo-gaśniczego 687[M]36 OSP Marki ? średni samochód specjalny, gaśniczy ze zbiornikiem i autopompą, ratownictwa technicznego

JRG ? Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza? zespół sił i środków (ludzi i sprzętu) Państwowej Straży Pożarnej udająca się do zdarzeń ratowniczo-gaśniczych

rota – najmniejsza grupa, w której działają strażacy, składa się z dwóch ludzi – przodownika i pomocnika roty

KDR – Kierujący Działaniem Ratowniczym – dowódca działań, z reguły dowódca pierwszego zastępu PSP, który dotarł na miejsce, bądź sam dowódca Jednostki Ratowniczo Gaśniczej PSP

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 51, generowano: 0,535s)