Stowarzyszenie Marki-Pustelnik-Struga

Stowarzyszenie
Marki-Pustelnik-Struga
ul. Ząbkowska 64, 05-270 Marki

22 781 23 08,
501 550 416
tpaciorek@wp.pl

Kandydat PiS do Senatu, senator prof. JAN ŻARYN, ku przestrodze innych narodów, apeluje o reparacje wojenne dla Polski

Szanowni Państwo!

Z ubolewaniem musimy przyznać, że dla Pana senatora prof. Jana Żaryna, kandydata Prawa i Sprawiedliwość do Senatu nie udało się zorganizować w Markach spotkania przedwyborczego ze względu na politykę neutralności mareckich placówek, zarówno świeckich jak i kościelnych. Szanujemy ich decyzje i prawo do neutralności. Z tego względu oraz z racji niedzielnych wyborów parlamentarnych, powróćmy do wrześniowego spotkania z prof. Janem Żarynem i Jego małżonką, Małgorzatą Żaryn,  promującego ich najnowszą książkę historyczną pt. Rok 1939 od beztroski do tragedii.

Przypomnijmy jak ważne słowa padły w Markach w czasie promocji książki, która z założenia ma upamiętniać 80. rocznicę wybuchu najokrutniejszej wojny świata, w której „najbardziej ucierpiała Polska”. Pan senator prof. Jan Żaryn wyraźnie zaznaczył, że:

Polska powinna ubiegać się o odszkodowanie ze strony Niemiec za straty poniesione w czasie II wojny światowej w ramach swego rodzaju kary za wywołanie wojny 80 lat temu. „Bezkarność nie jest warunkiem pokoju” – mówił 13 września w Pałacyku Briggsów prof. Jan Żaryn. Upominanie się o odszkodowanie przez Polskę, pokazanie ogromu strat, ogromu grabieży mienia i dzieł sztuki jest lekcją edukacyjną dla teraźniejszych i przyszłych pokoleń. Jeżeli nie będzie rozliczenia, nie będzie możliwości powstrzymania „potencjalnych wariatów” przed rozpętaniem kolejnych konfliktów zbrojnych w przyszłości.

Prof. Jan Żaryn powołuje się na prof. dra hab. Ryszarda Domańskiego, według którego”wartość obecna strat zadanych Polsce przez Niemcy podczas II wojny światowej to 9,6 bln USD bez liczenia wartości zniszczonych i zagrabionych dóbr kultury i majątku finansowego zagrabionego bezpośrednio z systemu bankowego Polski”. Jak policzyć straty kościołów, Zamku Królewskiego, Katedry Warszawskiej, niespisanej zagłady w komorach gazowych? – pyta prof. Jan Żaryn.

W ostatnich miesiącach, poseł PiS Arkadiusz Mularczyk oszacował wysokość polskich strat wojennych na ok. 1  biliona dolarów.

Gwoli przypomnienia, w 2004 r., na polecenie ówczesnego prezydenta Warszawy, śp. prof Lecha Kaczyńskiego została sporządzona lista szacunkowych strat. Kwota, na jaką należałoby wystawić Niemcom rachunek za zniszczenie samej stolicy, wynosiła 45,3 miliarda dolarów.

Powołując się na pamięć historyczną i nowo opublikowaną książkę Państwa Żarynów pt. Rok 1939, od beztroski do tragedii, „Polacy nie mogli żyć inaczej jak właśnie beztrosko w 1939 r.” – podkreśla autor prof. Jan Żaryn”. „14 września 1939 r. wyemitowano jeszcze ostatni seans filmowy w warszawskim kinie” – zauważa pani Małgorzata Żaryn. W 1939 r. żyjemy jako niepodległy, wspaniały kraj. Czy ludzie czują, że  są to czasy ostateczne? Nie, Polacy nie czują zagrożenia. A tymczasem, 1 września zostało zaatakowane miasto Wieluń. Miało to miejsce o godz 5.40  jak ustalili dzisiaj historycy, nie o 4.40 (str.169). Wieluń – śpiące, bezbronne miasto legło w gruzach, co dało początek sześcioletniej, ludobójczej wojnie.

Prof. Jan Żaryn, który całym sercem dba  o prawdę i pamięć historyczną zwraca uwagę na mało znaną Polakom Zbrodnię Pomorską, w której 38 tys. niemieckich obywateli, sąsiadów, zrzeszonych w oddziałach straży obywatelskiej po 1 września 1939 r. atakuje swoich polskich sąsiadów! Jest to atak porównywalny do mordów na Wołyniu, tzw. Krwawej Niedzieli z 11 lipca 1943 roku. Mordy dokonane przez Niemców na polskich sąsiadach we wrześniu 1939 przeszły nie przebiły się jeszcze do szerszej świadomości Polaków. Prof. Jan Żaryn, z całą stanowczością podkreśla, że  po 1 września 1939 r., miejscowi Niemcy, zadając śmierć swoim sąsiadom w ramach osobistych porachunków, rozpoczęli realizację planu III Rzeszy. W ten sposób na Pomorzu zginęło 30 tysięcy Polaków!

W ostatnich latach pojawiły się publikacje kwestionujące zachowanie polskiego ministra spraw zagranicznych, Józefa Becka, w obliczu nadciągającej wojny w 1939 r. Zdaniem prof. Żaryna, postawa Józefa Becka była bez zarzutu. Beck nic innego nie mógł zrobić w tamtej sytuacji. Nie tak dawno temu, Piotr Zychowicz ubolewał nad tym, że Polska nie zawarła sojuszu z Hitlerem!!! Paktu Ribbentrop-Beck!!! Zapomina pan Zychowicz, że Hitler miał jeden cel dla Słowian – uczynienie z nich niewolników  na służbie III Rzeszy. Nie było możliwości uniknięcia wojny przez Polskę. Piotr Zychowicz pisze inaczej,  ale się myli i fantazjuje. Doktryna niemiecka i sowiecka były nastawione na wojnę z Polską. „Mamy wcześniej czy później zaatakować Polskę” – mówiła doktryna Sowietów od 1925 r.

Dzienniki Iwana Sierowa, szefa KGB, opublikowane w 2017 r. tylko to potwierdzają. Zostaje on, 2 września 1939 r., wysłany przez NKWD  do Kijowa  z rozkazem przygotowania kadry do ataku na Polskę.

Celem polskiej polityki zagranicznej było zabieganie o to, aby ewentualny atak na Polskę nie zakończył się milczeniem aliantów – Francji i Anglii, tak jak to miało miejsce w przypadku zajęcia Czech (marzec 1939) i Austrii (Anschluss, 12 marca 1938), przy totalnej bierności Zachodu. Cel polski został częściowo zrealizowany.  Francja i Anglia wypowiedziały wojnę Hitlerowi 3 września 1939 r., ale niestety nie rozpoczęły żadnych działań wojennych. Prowadziły bierną, tzw. „dziwną wojnę”.

Nie ma prawdziwego pokoju bez niepodległej Polski’ -  papież Pius XII jako jedyny na to wskazywał, przypomina prof. Żaryn – Nie ma pokoju w Europie poza Polską’.

Niemiecki polityk, kanclerz i minister spraw zagranicznych Rzeszy, Gustav Stresemann (zm. 1929), wyrażał antypolskie poglądy. Ten laureat Pokojowej Nagrody Nobla, kontestował traktat wersalski w odniesieniu do Polski. „Polska jest sezonowa” – mawiał, a Niemcy nastawiały się na wojnę. Wszystko w armii niemieckiej nakręcone  było na wojnę. Trzeba pamiętać o Układzie w Rappallo i jego prawdziwym, skrywanym przed całą Europą celu, zakładającym zbrojenie się Rosji Sowieckiej, dzięki szeroko zakrojonej pomocy ze strony Niemiec oraz zbrojenie się Niemiec wbrew zakazom traktatu wersalskiego, z wykorzystaniem poligonów sowieckich na terenie Rosji.

Prezydent RP Ignacy Mościcki, z wykształcenia chemik, nie sprawdził się jako prezydent na czas wojny – zdaniem prof. Jana Żaryna. Nie rozumiał dlaczego Stanisław Grabski prosił o spotkanie z innymi profesorami na Zamku Królewskim. Mościcki był przerażony pomysłem spotkania w celu zjednoczenia Polaków. Mościcki powiedział, że nie potrzebuje rozmawiać  z wieloma ludźmi, wystarczą mu kontakty tylko z Beckiem i Rydzem Śmigłym.
Przed wrześniem 1939 mamy zaklinanie rzeczywistości. Hitler jest codziennie w wiadomościach, ale nie jako zagrożenie!Prezydent Mościcki ogłasza pożyczki dla polskiej armii.
Janina Kurkowska-Spychajowa, światowej sławy mistrzyni łucznictwa, ogłosiła w maju 1939 akcję oddawania kosztowności i pieniędzy na dozbrojenie polskiej armii. Tak samo postąpił Janusz Kusociński, mistrz lekkoatletyki.
Jan Kiepura też wystąpił z koncertem na rzecz zbiórki funduszy.
Śpiewano Rotę ze szczególnym uwzględnieniem – Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!

Atak ze Wschodu, ze strony Rosji Sowieckiej, nie był w ogóle brany pod uwagę przez Polaków. Według pierwotnych planów, Wschód i Kresy miały być nawet miejscem schronienia przed Niemcami. Atak na Polskę, 17 września to prawdziwy „nóż w plecy”.
Zbigniew Paciorek, znawca mareckiej historii, przypomniał zebranym,  że 8 września 1939 r. spadły pierwsze bomby na fabrykę Braci Briggsów. Po bombardowaniu zaprzestała działalności i nigdy nie została odbudowana. 

Prof. Jan Żaryn zauważa, że Niemcy mają skłonność do zezwalania państwu na czynienie wszystkiego do osiągnięcia celu.  NSDAP mogło mordować bez naruszania ich sumienia, ich moralności. Niemcy odwoływali się do pogaństwa. Podawali się za rasę wyższą, stłamszoną przez chrześcijaństwo.
Pangermanizm, ruch dążący do zjednoczenia wszystkich ludów germańskich w jednym państwie, był jednym z czynników kształtujących niemieckie cele w czasie I i II wojny światowej. Prof. Jan Żaryn przypomniał, że Polska nazywana była ‚mieszaniną, zlepkiem, z którym nie ma co rozmawiać, tylko wyrżnąć to bydło”.

W książce Państwa Żarynów znajdziemy wiele jeszcze przykładów bestialskiego zachowania naszych zachodnich sąsiadów, jak również przykłady próby zachowania człowieczeństwa w tragicznych czasach dla Polski. Przeczytamy m.in. o tym, że eugenicy niemieccy przybywają do Gostynina i proszą polskiego lekarza psychiatrę, dr Karol Mikulskiego, o listę chorych „nierokujących wyzdrowienia” w celu ich eksterminacji.  Mikulski żądanej listy nie sporządził; 18 marca 1940 nad ranem popełnił samobójstwo. „Strzelił sobie w łeb! Wiedział, że w ten sposób skazałby tych pacjentów na śmierć” – wyjaśnia wprost prof. Żaryn. To nie był jeden Hitler. Ten zbrodniczy system był wspierany przez zdecydowana większość Rzeszy Niemieckiej.

Zdarzały się pojedyncze wyjątki. O jednym z nich wspomniał prof. Żaryn na koniec spotkania w Markach. Tym wyjątkiem był kpt. Wermahtu Wilm Hosenfeld, który uratował Władysława Spilmana w domu przy Al. Niepodległości 223. Pamięć o nim podtrzymywana jest również w rodzinie Żarynów, gdyż Hosenfeld zjawił się również w ich rodzinnym majątku w Szeligach koło Babic, kiedy mama prof. Żaryna przebywała na robotach w III Rzeszy. Hosenfeld obiecał, że zrobi wszystko, aby wkrótce wróciła do domu. Tak też się stało. Wkrótce, na Boże Narodzenie była już w Polsce z rodziną.

Hosendeld uratował życie wielu Polakom i Żydom.  W 2007 roku, przez Prezydenta RP, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Polonia Restituta. Zmarł w sowieckim łagrze w Stalingradzie w 1952 r.

Galeria

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 75, generowano: 0,610s)