Stowarzyszenie Marki-Pustelnik-Struga

Stowarzyszenie
Marki-Pustelnik-Struga
ul. Ząbkowska 64, 05-270 Marki

22 781 23 08,
501 550 416
tpaciorek@wp.pl

Jak to bolszewicy w panice uciekali na widok Mater Bożja – spotkanie z Ewą Storożyńską – współautorką książki o Cudzie nad Wisłą

 

 

 

W dniu 12 maja br. w Domu Katolickim parafii p.w. Św. Izydora-Oracza w Markach odbyła się promocja książki pt. Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą. Dzieje kultu i łaski autorstwa pani Ewy Storożyńskiej i ks. Józefa Marii Bartnika.

W czasie przeszło dwugodzinnej prelekcji autorka skupiła się na przedstawieniu dziejów obrazu Matki Bożej Łaskawej oraz akcentowała rolę Matki Bożej Łaskawej w zwycięskiej bitwie z hordami bolszewickimi, które parły na Warszawę w sierpniu 1920 r.

Przytaczane były relacje jeńców bolszewickich, którzy z trwogą opowiadali o widzianym przez nich wizerunku Matki Bożej (Matier Bożja), która osłaniała Warszawę i polskie wojska przed sowieckimi pociskami.

W tym kontekście bardzo cenna jest zupełnie nowa i nigdzie nie publikowana relacja babci Bogumiła Tomasiewicza z Warszawy-Radości, którą w trakcie spotkania przeczytała Bogusława Sieroszewska, wzbudzając zachwyt prelegentki, jako że relację o wizerunku Matki Bożej w trakcie Bitwy Warszawskiej pochodzące od osób cywilnych są bardzo rzadkie. Oto relacja:

Historia o panicznej ucieczce bolszewików

dnia 15 sierpnia 1920 r.

Historia ta opowiadana była w domu Bogumiła Tomasiewicza podczas każdego większego spotkania rodzinnego przez babcię Stefanię Aleksandrę Grzęda, z domu  Brogowską, zamieszkałą przy głównej drodze w Ładzyniu koło Stanisławowa, niedaleko Wólki Radzymińskiej. Na krzyżówkach, przy gościńcu wiodącym ze stanisławowskiego Pustelnika do Ładzynia, pani Stefania prowadziła sklep. Ponadto, znana była z szeroko zakrojonej działalności społecznej. To ona całe swoje życie wspominała,  że uciekający bolszewicy byli przerażeni i wołali:      „Mater bijot!”

Powtarzali to wielokrotnie i w wielkiej bojaźni. Uciekając często bez broni,  trzymali się krowich i końskich ogonów, po kilku bolszewików jednego ogona. Konie które ich ciągnęły, objuczone były skradzionymi rzeczami. Dźwigały przymocowane skrzynie,  stukające garnki, metalowe kubki, nawet kury!  Pani Stefania z odruchu serca oraz z wyrachowania, aby bolszewicy nie zrobili im krzywdy, nakarmiła ich ciepłym bigosem i innymi produktami z własnego sklepu. Sama pochodziła z Wileńszczyzny, gdzie jej rodzina straciła majątek po powstaniu listopadowym, więc dobrze znała barbarzyńską mentalność  moskali i bolszewików.  Według jej relacji, niektórzy uciekający bolszewicy opowiadali, że Mater Bożja odbijała kule z armat i karabinów,  zabijając nimi ich towarzyszy.


Świadectwo Bogumiła Tomasiewicza przekazane ustnie 14 października 2018 r., po inscenizacji pt. „W Pałacyku po Bitwie” wystawionej w Pałacyku Briggsów w podwarszawskich Markach. Świadectwo spisała Bogusława Sieroszewska na potrzeby wykładu pani Ewy Storożyńskiej o roli Matki Bożej Łaskawej w Bitwie Warszawskiej 1920 r. 

Dopełnieniem prelekcji jest eksponowana do 17 maja br. w kościele parafii św. Izydora – Oracza wystawa autorstwa znanego regionalisty ziemi wołomińskiej Jarosława Stryjka, prezentująca strategiczne i militarne aspekty Bitwy Warszawskiej.

Opisywane wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację im. ks. Ignacego Skorupki, która reprezentowała Małgorzata Jastrzębska, parafię p.w. Św. Izydora – Oracza w Markach z ks. proboszczem Kazimierzem Sztajerwaldem oraz Stowarzyszeniem Marki-Pustelnik Struga z jego prezesem Zbigniewem Paciorkiem

Tuż przed rozpoczęciem spotkania oraz po jego zakończeniu wiele osób nabyło wymienioną wyżej książkę z dedykacją autorki.
W spotkaniu wzięło udział ok. 30 osób.

Tekst: Zbigniew Paciorek

Galeria

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 58, generowano: 0,591s)