Harcwart

P7104207Tegoroczny obóz miał miejsce w Kurkach koło Olsztynka i rozpoczął się 5 lipca. Pojechaliśmy tam wraz z innymi harcerzami z Warszawy, Zielonki i Nieporętu.
Las, w którym się rozbiliśmy był piękny, a miejsce naszego obozowania znajdowało się między dwoma jeziorami. Pogoda również nie dawała nam powodu do narzekań – jak w całej Polsce słońce świeciło u nas równie mocno. Dopiero ostatni tydzień lipca przyniósł ze sobą deszcz i ochłodzenie.

Pionierka dała nam w kość, nie tylko z powodu upału, ale również, dlatego iż posiadaliśmy niewielką ilość żerdzi. Na szczęście udało nam się ją zakończyć zgodnie z planem i otworzyliśmy się, jako pierwsi ze wszystkich podobozów. Otwarcie było jak najbardziej obrzędowe, czyli magiczne – i to dosłownie. W tym roku, bowiem nasi harcerze mieli okazję zostać uczniami szkoły czarodziejstwa Harcwart, dzięki czemu nauczyli się kilku bardzo pożytecznych zaklęć, które mamy nadzieję na długo zapamiętają.

Tak, więc na otwarciu podobozu zarówno harcerze jak i zaproszeni goście mieli przyjemność uczestniczyć w Ceremonii Przydziału. Polegała ona na tym, iż bardzo stara, magiczna tiara rozdzieliła członków obozu na poszczególne domy – Ravenclaw, Hufflepuff, Gryffindor i Slytherin. Następnie zaprosiliśmy gości do zwiedzania podobozu, a na samym końcu mogli oni skorzystać z umiejętności nauczycielki wróżbiarstwa i poznać swoją przyszłość.

W trakcie obozu największymi atrakcjami okazała się gra wojenna oraz chatki. Gra wojenna trwała praktycznie cały dzień. Harcerze zostali podzieleni na rywalizujące ze sobą patrole, a zadaniem każdego z nich było odnalezienie ukrytego generała i bezpieczne przetransportowanie go do sztabu (czyli obozu). Zadanie to wymagało od uczestników sprytu, logicznego myślenia, umiejętności posługiwania się mapą, zwinności oraz przede wszystkim wytrzymałości, ponieważ wszystko działo się na dość rozległym terenie. Każdy z nas wrócił z tej gry bardzo zmęczony, a jednocześnie zadowolony – generał dotarł w bezpieczne miejsce.

Chatki wywołały w drużynie dużo emocji – głównie lęku przed nocą w lesie po za obozem. Drużyna została podzielona na dwie grupy, każda z nich miała do wykonania kilka zadań między innymi należało wybudować szałas, w którym znajdą schronienie wszyscy członkowie patrolu. Miał on również chronić przed deszczem oraz być niewidoczny dla innych ludzi. W czasie chatek zrezygnowaliśmy z usług pani kucharki i kolację zrobiliśmy sobie sami na własnoręcznie wybudowanych kuchniach polowych, zaś po śniadanie harcerze musieli niezauważalnie podkraść się do obozu. Zabawa pokazała, że harcerze potrafią pokonywać swoje słabości i po 24 godzinach zabawy wcale nie chcieli wracać do namiotów.

Kolejnym z ciekawszych wydarzeń na obozie była jednodniowa wizyta w Olsztynie. Wraz z Bolkowymi Rycerzami wybraliśmy się do Aquaparku. Tam spędziliśmy 2 godziny na wodnych szaleństwach. Największym powodzeniem cieszyło się jakuzi, zjeżdżalnie oraz solanka z ciepłą wodą. Następnie odwiedziliśmy olsztyńskie Stare Miasto, zjedliśmy obiad i wybraliśmy się do kina na Shreka.

Innymi równie ciekawymi wydarzeniami obozowymi były Harcerskie Biegi Terenowe ? zarówno te organizowane przez nas jak i przez harcerzy z Zielonki. Na naszym HBT należało wykazać się sprawnością i poczuciem humoru, zaś na drugim harcerską wiedzą i wytrwałością. Z jednego i drugiego biegu harcerze wrócili umorusani, ale i zadowoleni z siebie, bo obydwu zajęliśmy czołowe miejsca.

Uważam, że tegoroczny obóz można zaliczyć do jak najbardziej udanych. Nasza drużyna pokazała, że jest zgraną, wesołą ekipą – oby tak dalej !

Dośka

P7104194

Galeria

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 52, generowano: 0,574s)