Towarzystwo sportowe "Marcovia 2000"
Linki:Marcovia - wpisy:
marcovia.marki.net.plHistoria klubuObiekty sportoweWładze klubu
Kontakt
ul. Wspólna 12,
(22) 781-12-84
Dziwna decyzja sędziego Szyszko. Mecz przerwany w 70 minucie.
Mecz zapowiadał się jako jeden z serii “bez historii”. Deszczowa pogoda, sprawa awansu wydawała się już praktycznie przesądzona a kibice byli właśnie po dużym wyjeździe na gorący (wprawdzie tylko tego dnia i tylko dla Marcovii, ale zawsze..) stadion Mazura Radzymin. Jak się okazało to nie tylko tak się zapowiadał, ale też tak przebiegał, przynajmniej do 70 minuty, ale wszystko po koleji.
W pierwszej połowie Marcovia dosyć szybko straciła gola, bo już w 15 minucie po strzale Pawała Zaleskiego piłka trafiła do siatki markowian. W 30 minucie po ładnym strzale Arkadiusza Kublika Marcovii udało się wyrównać. Niestety nie na długo bo 5 minut później Paweł Zalewski znów zdobył bramkę. Do przerwy 1:2.
W przerwie meczu trybuny obiegła wiadomość o porażce Mazura Radzymin, co oznaczało, że Marcovia znowu ma szanse na pierwsze miejsce lidze.
Kilka minut po rozpoczęciu 2 połowy było już 1:3, na szczeście po chwili Ernest Waś strzela głową i padła kontaktowa bramka. Od tego momentu przewaga Marcovii rosła z minuty na minute, praktycznie zawodnicy MTS-u nie wychodzili z połowy przeciwnika. I nadeszła 70 minuta. Czyli czeska komedia na polskich boiskach. Na początek za zwrócenie sędziemu uwagi drugą żółtą dostał kapitan Marcovii Mariusz Ciszewski (co ciekawe pierwszą też otrzymał za dyskusje z arbitrem). Przepisy wyraźnie mówią, że kapitan jako jedyny zawodnik może rozmawiać z sędziom. Arbitrowi nie spodobał się także to, jak bramkarz Marcovii Krzysztof Ratajczyk zwrócił się do kolegi z drużyny (a nie było to nic strasznego, bo chodziło o zwykłego “barana”) i również nasz miejscowy goalkiper musiał opuścić boisko. Sędzia Szyszko miał chyba jakiś kompleks i w rozdawanie czerwonych kartek sprawiało mu wyraźną przyjemność, ponieważ po chwili (oczywiście za dyskusje) otrzymał ją także trener Marcovii Jacek Ochman. Minute później, śmiejąc się zawodnikom w twarz arbiter skończył spotkanie. Z sobie tylko znanych powodów.
Tym samym Marcovia z powodu nieudolności/nieuczciwości czy jeszcze innego poza sportowej przyczyny straciła szanse na bezpośredni awans. W imieniu wszystkich kibiców zgromadzonych na obiekcie chciałbym serdecznie podziękować sędziemu Szyszko, dzięki Panu będziemy mieli okazje kibicować Marcovii na dwóch meczech więcej (baraże)!!!
Komentarze
Witam autora artykułu. Jeszcze gdyby tak było wiadomo z kim nasza Marcovia 2000 grała w tym meczu, bo z tego artykułu tego sie nie dowiemy. Prosze zauwazyc że nie każdy kibic chodzi na mecze a autor artykułu podaje relacje wyraźnie dla tych którzy byli na meczu. Po co im relacja i to w internecie skoro byli. Taka informacja tylko pełna, jest mile widziana dla tych, którzy nie mogli być na meczu. Dziekuję bardzo za wzmiankę o naszej Marcovii 2000 ale prosze o pełniejszą informację. Pozdrawiam sympatyków naszego klubu.
Rzeczywiście:) w dwóch “turach” pisałem ten wpis i jeden akapit mi wypadł przy edycji poprostu. A Marcovia grała oczywiście z GKP Targówek i w meczu było 2:3, jednak oficjalny wynik to walkower (0:3) dla GKP
PS. Nie używamy nazwy Marcovia 2000
A to ciekawe bo tą nową nazwę wymyslił Burmistrz Pan Janusz Werczyński autor jej statutu a stara Marcovia została wykreślona z rejestru bo ogłosiła upadłość.
P.S. Kiedy te baraże i z kim.
Nie wiem co ma do rzeczy kto jest pomysłodwacą nazwy. Nie podoba nam się, tak samo jak i nowy herb więc ich nie używamy. Poprostu.
O barażach jeszcze nic nie wiadomo, dopiero dziś i jutro rozgrywana jest ostania kolejka LO.
Jak zwykle zawinił sędzia

