Stowarzyszenie Marki-Pustelnik-Struga

Stowarzyszenie
Marki-Pustelnik-Struga
ul. Ząbkowska 64, 05-270 Marki

22 781 23 08,
501 550 416
tpaciorek@wp.pl

CIOSANIE KRZYŻA – wiersz – PASJA wciąż inspiruje

W imieniu Stowarzyszenia MARKI-PUSTELNIK-STRUGA

proszę przyjąć serdeczne życzenia głębokiego przeżywania

TRIDUUM PASCHALNEGO

oraz Bożej radości i pokoju serca na rodzinne świętowanie

WIELKANOCY.

Objawienia bł Katarzyny Emmerich zatytułowane PASJA, które przed laty zainspirowały Mela Gibsona do realizacji filmu o tym samym tytule, są niezwykle cennym źródłem pasjonujących szczegółów.

Przykładem niech będzie Rozdział 48 „Ukrzyżowanie Łotrów”, w którym dowiadujemy się, że drogi Chrystusa i „dobrego łotra” skrzyżowały się już dużo wcześniej, ponad 30 lat wcześniej! Jako mały trędowaty chłopiec, „dobry łotr” został cudownie uzdrowiony za sprawą Dzieciątka Jezus, kiedy to Święta Rodzina uciekała przed Herodem do Egiptu. Czytamy, że matka łotra udzieliła gościny Świętej Rodzinie w bardzo niespokojnej okolicy zamieszkiwanej przez bandy złoczyńców, na granicy z Egiptem:

Matka jego za poradą Maryi obmyła go w wodzie, w której kąpał się Jezus, i w jednej chwili zszedł zeń trąd. To oczyszczenie było nagroda za miłosierne przyjęcie Najświętszej Rodziny i opiekę, jaką otoczyła Najświętszą Rodzinę matka łotra przeciw innym członkom bandy.  Tak jak wówczas Jezus oczyścił ciało Dyzmasa [dobrego łotra], teraz przy ukrzyżowaniu miał oczyścić jego duszę swą Najświętszą Krwią.  (str. 291)

Wszyscy pamiętamy akt miłosierdzia okazany pokornemu i skruszonemu „dobremu łotrowi”, zawarty w zbawczej obietnicy Chrystusa, płynącej z wysokości Krzyża: „JESZCZE DZIŚ BĘDZIESZ ZE MNĄ W RAJU.”

Objawienia bł. Katarzyny Emmerich  pt. Pasja stały się inspiracją do wiersza pt Ciosanie Krzyża:

CIOSANIE KRZYŻA

wiersz Bogusławy Sieroszewskiej,

Warszawa, kwiecień 2017

Nie czas się zachwycać

Pięknem światła księżyca,

Gdy począwszy od Jerozolimy

Aż po krańce ziemi,

Piekielne pękają czeluści.

Z ich kadłuba wypełzną

Na świat egipskie ciemności.

Męki przepaść wnet się ukaże.

Na rogu rojnych ulic

Wije się i szemrze

Szatańskie plemię.

Lecz milknie Jej

Widokiem olśnione,

Gdy w drodze na Syjon,

Do więzienia Syna

Nieskalanie Czysta Matka

Rzesze pospólstwa omija.

W ciszy wściekłej tłuszczy

Dochodzi Ją bolące echo łoskotu

Toporów i szczęku siekier siepaczy.

Krzyża pośpieszne ciosanie

Do żywego Matkę Pana rani,

Inne niewiasty wiedzie ku rozpaczy.

Matko, dozwól mi z Tobą

Wypłakać oczy.

Z Marią Magdaleną sunie do celu zbolała,

Za Synem stęskniona Boża Matka.

Pod Krzyżem zaraz będzie stała.

Po prawej, w oddali Wieczernik,

Po lewej przepych Pałacu Annasza.

Wreszcie wyłania się przed Nią

Więzienie w domu Kajfasza.

Tam pod pyszną komnatą,

Pod sławetną salą sądową,

W małej sklepionej piwniczce

Jej Syn cierpliwie czeka:

Na Wielkiej Rady poranną rozprawę,

Na kolejną zmowę i kolejną zdradę,

Na krzywoprzysięstwo faryzeuszy,

Na wyrok wykrętny  Piłata,

Na biczowanie, na policzenie kości,

Na niedoszłą Judasza skruchę,

Na nieszukanie Bożej litości,

Na nieuznanie Go – Chrystusa -

Panem swego Życia i Miłości.

Klątwa już zdrajcę dopadła,

Już odziała go jak krępująca szata,

Jak woda wcisnęła się w jego trzewia.

A Szatan wciąż trzyma się jego boku,

Wciąż szepcze mu do ucha

Przekleństwa Proroków!

Aż ten trzos niechcianych srebrników

Rzuca w świątyni pod nogi

Kipiącym pogardą kapłanom.

On też widzi ciosanie Krzyża

Pod murem Pałacu Kajfasza.

Wilk w owczej skórze,

To drży, to śmierdzi rozpaczą,

Że Rabbi zawiśnie na

Krzyżu przed Paschą.

W końcu Judasz pogna

Cwałem doliną Cedronu

Ze śmierci ościeniem jak zmazą.

Z gałęzi zawiśnie głową w dół,

Spadnie i pęknie na pół.

Pod murem Pałacu Kajfasza,

W kierunku Świątyni,

Pod lekkim namiotem,

Przy świetle pochodni,

Słudzy katowscy kończą naprędce

Niechcianą, nocną robotę  -

Ciosanie dla Chrystusa Krzyża,

Narzędzia  kaźni,

Męczeńskiej śmierci,

Dzieła naszego Odkupienia.

Matczyne Serce nie może znieść

Śpiesznego siekiery uderzenia.

Drzazgi czarnej sosny, punus nigra,

Opadają na belki drzewa oliwnego.

Kawałek odpryskuje,

Wzdłuż i wszerz pęka,

Rozpada się w bezbożnych rękach.

Aniołowie cieślom krzyżują ciosanie.

Ci przeklinają i złorzeczą,

Że po nocy w gwałtownym

Pośpiechu pracować muszą.

Choć ciosanie Krzyża

Im nie wychodzi,

Będą obrabiać Drzewo Życia,

Aż stanie się jak Bóg zamierzył,

Aż spełni się biblijny sen Jakuba

O drabinie prosto do nieba.

Jeszcze ostatnie poprawki,

Gdyż na napis o królu

Krzyż jest za krótki!

Piłat uparł się przy INRI!

Tak oto ciosaniem górnej belki

Zrządziła Opatrzność Boża

Ostateczny kształt Krzyża.

Ciemność, wyrok zapada,

Krzyż z trzaskiem rzucają

W pretorium Piłata

Pod nogi przewidzianego

Przed stworzeniem świata

Ofiarnego Baranka.

Jezus upada na kolana,

Objąwszy drzewo

Wdzięcznymi rękoma,

Po trzykroć Krzyż całuje.

Cicho z ust płynie

modlitwa dziękczynna:

    „Ojcze Niebieski,

  Za to, że już się zaczyna

Odkupienie ludzi,

niech będą dzięki Ci”.

wg objawień bł. Katarzyny Emmerich   pt. Pasja

Galeria

Komentarze: 1

  1. Jolanta S. pisze:

    Dziękujemy, Bogusiu! Piękne życzenia i piękny wiersz!

Zastrzeżenie
Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących – redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 55, generowano: 0,597s)