Ciemno wszędzie – czy tak będzie?

j0195812.jpgMickiewiczowski chór śpiewa:
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?
Natomiast Maks, w Seksmisji, po obudzeniu z hibernacji, woła:
Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę.
A co nas czeka?


Urząd Miasta poinformował właśnie o odrzuceniu ofert i unieważnieniu przetargu na konserwację oświetlenia drogowego w Markach w latach 2008-2010.

Do przetargu stanęły dwie firmy – ?ELZAR? z Warszawy oraz ENERGO-MAR z Wołomina.

Oferta „Elzaru” została odrzucona, ponieważ zawiera błędy w obliczeniu ceny za wykonanie usługi. Zgodnie z przepisami, nie ma zmiłuj. Oferta taka musi być odrzucona.

Ofertę firmy ENERGO-MAR odrzucono, ponieważ do oferty nie dołączono kserokopii aktualnej umowy z firmą utylizującą odpady. A takowe powstają podczas konserwacji oświetlenia drogowego. I są to odpady niebezpieczne, których utylizacja podlega kontroli i specjalnym procedurom.

Mówiąc językiem zbliżonym do prawniczego, treść oferty nie odpowiada treści specyfikacji zawartej w Istotnych Warunkach Zamówienia. W tym przypadku, podobnie jak w poprzednim, nie ma możliwości podjęcia innej decyzji. Oferta musi być odrzucona.

Oferenci mogą oczywiście wnieść protest. Ale to już jest inna sprawa.

Powodów do paniki oczywiście nie ma. Nie grozi nam ani chór Mickiewicza z Dziadów ani wspomnienie Maksa z Seksmisji. Urząd czuwa.

Więc, po co ten tekst?
Chciałem pokazać, że nie wszystko jest takie proste, lekkie i przyjemne jak to się może wydawać. Urzędnik ma masę przepisów, których musi przestrzegać. Sprawa z pozoru prosta, w myśl przepisów przestaje być prosta.

Włodzimierz Karpiński

Źródło: Biuletyn Informacji Publicznej
http://bip.marki.pl/pl/bip/przetargi/2007/56

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 48, generowano: 0,519s)