Autobus linii 718 ostrzelany w Strudze.
Kolejny atak na komunikację miejską. Nikt w autobusie nie został ranny. Szczegóły w dalszej części wiadomości…
Pojazd linii 718 jechał przed godz. 13 ulicą Piłsudskiego do pętli Czarna Struga. W środku było kilka osób. Część wysiadła na przedostatnim przystanku przy Legionowej. Gdy autobus ruszył, padły strzały. Śrut uszkodził dwie szyby. Jedną rozbił całkowicie, druga popękała.
- Choć w czasie ostrzelania autobusu w środku było dwóch pasażerów, żaden z nich nie zareagował i nie powiadomił kierowcy. On sam słyszał nawet jakiś huk, ale myślał, że ktoś rzucił śnieżką – opowiada policjant.
Prowadzący autobus dopiero na pętli odkrył, co się stało, i zaalarmował dyspozytora ruchu, a ten policję. Pasażerowie zdążyli już jednak wysiąść i odejść.
Mundurowi dokładnie obejrzeli autobus. – Nie ma wątpliwości. Został on ostrzelany z wiatrówki – tłumaczy jeden z funkcjonariuszy. Do wieczora mimo poszukiwań nikogo nie zatrzymano.
To już drugi przypadek w tym tygodniu ostrzelania z wiatrówki pojazdu komunikacji miejskiej.
Artykuł pochodzi ze strony internetowej Życia Warszawy.
Bezpośredni link do całości artykułu oraz do zdjęcia autobusu :
Komentarze
Oczywiście pasażerowie nic nie widzieli i nie słyszeli. Klapki na oczach, cała Polska mentalność.
Nie wiem jakbym zareagował gdybym był siedział w takim autobusie, ale na pewno poinforomował bym o tym kierowcę.
Do Paweł Jaczewski / Ikarus
Po fakcie, to każdy może zgrywać bohatera…
Przeczytałem komentarz jeszcze raz i domyślam się jak to zabrzmiało, ale chodziło mi ogólnie o cechę Polaków, a nie o tę konkretnie sytuację.
OK, spoko:)