14 lutego 2003 – FORUM MAREK MA JUŻ ROK!

Raffix: W piątkowy wieczór 14 lutego w drink-barze „Bryka” spotkała się grupa mieszkańców Marek uczestniczących w mareckim internetowym forum dyskusyjnym. Okazją do spotkania – w którym wzięło udział kilkanaście osób – była pierwsza rocznica powstania forum. Nie wszyscy, którzy się zapowiadali zdołali dotrzeć w umówione miejsce. „Z przyczyn obiektywnych” nie przybyli także mareccy forumowicze przebywający w innych częściach świata, np. Gbetina za oceanem czy Xtender w Moskwie – nie zapomnieliśmy jednak wznieść za nich toastu.
Atmosfera wieczoru była wspaniała – ciekawe dyskusje i pogawędki przy piwie oraz drinkach, kilka tańców, parę partyjek piłkarzyków, a także zorganizowana przez „Brykę” loteria. Spotkanie – planowane na godzine lub dwie – przeciągnęło się do północy.

Marcin (rorvik): Był jak zwykle luty…
W piątek wszyscy się spotkali
i rocznicę świętowali
W „Bryce” wszystko miało miejsce,
Na pięterku, przy ławeczce.
Raffix info zeskanował,
Toban rzadko się ożywiał,
Amba z Szarym wciąż gadali,
przy tym fajki przypalali.
Fajnie nam się rozmawiało:
Barbaryzmy, Kant i … ciao!

Amba: Obchody oficjalnych rocznic kojarzyły mi się zawsze z pompatycznymi przemowami i zaszczytnym biciem piany. Nasze spotkanie było inne. Może my jesteśmy trochę inni. Rozmowy jakie toczymy od roku na Forum pokazują, że pomimo różnic zdań jakie mamy zawsze możliwa jest dyskusja i szacunek.
Mnie osobiście wielką przyjemność dało poznanie Sarmatii i Szarego (innych forumowiczów znałam wcześniej). Rozmowy jakie toczyliśmy pozwoliły mi zobaczyć Marki i ich społeczność w nowym świetle.
Cieszę się, że K. Bychowski i Prawnik zmienili wcześniejsze plany i ponownie mogłam bawić się w ich towarzystwie. Raffix i Iwona jak zwykle niezawodni…
Rorvik pełen zapału i dynamizmu-niech jego plany związane ze Środowiskowym Klubem Młodzieży spełniają się szybko i bez problemów.
Cieszę się również z ponownego spotkania z Judytą. Jej pomysłowość i „talenty telefoniczne” zafascynowały mnie – chylę czoła .
A o samej imprezie powiem tyle, że ponownie (Sylwester na Safaji był przecież pierwszą naszą integracją w realu) świetnie się bawiłam w gronie forumowiczów. Bez dystansu i rezerwy, spontanicznie i naturalnie. Myślę ,że forumowe grono dyskutantów potrafiłoby rozruszać każdą imprezę. Chciałabym żebyśmy mogli dawać sobie wsparcie w społecznych inicjatywach jakie wielu z nas ma w planach .Coś mi się zdaje, że jesteśmy jednomyślni w wielu kwestiach.. Spotkanie w rocznicę Forum pokazało, że potrafimy nie tylko gadać i że wiele do zrobienia jest przed nami.
PS.
Tobanowi też się podobało, bo jak go znam to czasami chce wracać do domu zanim impreza się rozkręci, a w Bryce nawet brykał na parkiecie, czym sprawił mi prawdziwą przyjemność.

Sarmatia i szary: Na początku bywało samotne, miało też czasami dość (okres przedwyborczy). Ale szczęśliwie przebrnęło przez meandry wieku dziecięcego i wkroczyło w nowy okres dynamicznego rozwoju.
Za jego dalszą pomyślność wznieśliśmy toast w lokalu „Bryka”, który rozpoczął bezapelacyjnie najlepszą imprezę w tym roku. Wszystkim udzielił się szampański nastrój (dosłownie). Żałujcie forumowicze, że nie przyszliście bo jest czego……..
Po części oficjalnej, zapoznawczej (pro forma) rozpoczęła się część „rozrywkowo – integracyjna”. Okazało się że nie tylko forum nas łączy ale i PIŁKARZYKI , w których co prawda Krzysztof triumfował (miał sędziego po swojej stronie?) ale reszta także walczyła do upadłego. Ci którzy nie wytrzymali sprawdzali się znakomicie na parkiecie.
Dyskusje na tematy natury hydraulicznej (tajemnica słomki Raffixa) przeplatały się z kolejnymi toastami wygłaszanymi ku czci forumowiczów i naszego pięknego miasta .

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 58, generowano: 0,535s)