Wywiad z Mikołajem Szczepanowskim w gazecie fakty.wwl

 

 

Łączą nas Marki!

Rozmawiamy z Mikołajem Szczepanowskim, z mareckiego koła Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.

Co roku w Markach melduje się około tysiąca nowych mieszkańców. Jak Pan sądzi, co przyciąga te osoby do Marek?

Odpowiadając zacznę może od tego, że podróżujących do Nowego Jorku wita bilbord z napisem ?Niektórzy rodzą się nowojorczykami. Niektórzy się nimi stają. Wszyscy są mile widziani?. Myślę, że  spokojnie moglibyśmy sparafrazować to hasło i wpisać je na wiadukt trasy S8, który oddziela Marki od Warszawy. Sądzę, że jest kilka przyczyn popularności naszego miasta. Do oczywistych należy bliskość Warszawy czyli dużego rynku pracy. Jesteśmy dosyć dobrze skomunikowani ze stolicą, a życie w mniejszym mieście ma dużo zalet. W ciągu ostatnich 10 ? 15 lat bardzo dobrze rozwinęła się miejska infrastruktura. Powstała sieć wodociągowa oraz kanalizacyjna, a po ich wybudowaniu można wreszcie inwestować w drogi, chodniki czy ścieżki rowerowe. Myślę, że jest to bardzo często brane pod uwagę przez nowych mieszkańców.

Związany jest Pan z Mazowiecką Wspólnotą Samorządową, która podkreśla swoją ?bezpartyjność?. Dlaczego miałaby być to zaleta dla wyborców?

Nie rozpatruję tego jako ?zaletę?. To po prostu cecha, ale wiem, że dla wielu ludzi to ważne. Jestem zmęczony sporem pomiędzy dwoma głównymi siłami w Sejmie i podziałami, które rodzi on w społeczeństwie. W ten sposób kraj nie pójdzie do przodu, w ?wojnie domowej? nikt nie wygrywa. W wyborach parlamentarnych Polacy nie mają wyboru. Politycy są daleko od nas, nie znamy ich osobiście a zasady, które zresztą ustaliły same partie skutecznie blokują rozwój nowych oddolnych inicjatyw. Dlatego często głosujemy na szyldy znane z telewizji. Inaczej jest i być powinno w wyborach samorządowych. Tu głosujemy na osoby, które znamy. W poprzednich wyborach w 80% gmin wygrały lokalne komitety. Co ciekawe nawet sami kandydaci partii politycznych wychodzą z założenia, że ?bezpartyjność? to wartość. Na ich ulotkach – mimo, że startują z list PiS-u czy PSL-u często wypisują dużymi literami, że nie należą do partii.

Co w takim razie mogą zaoferować kandydaci Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej?

W skali powiatu udało nam się zarejestrować listy we wszystkich okręgach. To duży sukces. Konrada Rytel, Adam Kopczyński oraz inne osoby zbudowały to stowarzyszenie od podstaw. Dziś na terenie naszego powiatu Wspólnota jest jedyną przeciwwagą dla partii politycznych. Zaangażowałem się jednak w wybory do Rady Miasta Marki i o  kandydatach do Rady Miasta mogę  powiedzieć więcej. Osoby, które znalazły się w Markach na listach wyborczych MWS posiadają doświadczenie i wiedzę z różnych dziedzin. To przedsiębiorcy, pracownicy różnych branż, emeryci czy osoby, które dopiero wchodzą w dorosłe życie.  Przede wszystkim to jednak ludzie, którzy są blisko spraw mieszkańców. Część z nich urodziła się Markowianinami, inni się nimi stali. Mamy różne perspektywy i doświadczenia, ale jak wskazuje nasze hasło: ?Łączą nas Marki?!

A Pan? Dlaczego Pan zdecydował się na start w wyborach?

Mimo młodego wieku mam już doświadczenie w samorządzie. Zaangażowany jestem w wiele inicjatyw związanych z naszym miastem, pomagałem też formułować wnioski budżetowe i pisma w sprawie miejskiej infrastruktury.  Szczególnie leżała mi na sercu kwestia ciągu drogowego Modrzewiowa-Karłowicza-Sobieskiego i wszystko wygląda na to, że sprawa ta będzie miała wkrótce szczęśliwy finał. Jestem silnie związany z tą częścią miasta, w której mieszkam. Staram się, żeby była ciekawym miejscem do życia. Razem z sąsiadami tworzymy np. bieg uliczny ?Mała Mila Marecka?. Praca w Radzie Miasta daje możliwość jeszcze większego wpływu na otoczenie, dlatego decyzja o kandydowaniu wydawała mi się naturalna.

Komentarze wyłączone

WordPress.org - wdrożenie: ACTIVENET - projektowanie stron internetowych - Warszawa, Marki (zapytań: 49, generowano: 0,525s)